przebudzenia jak zwykle.

Budzi się, chyba w nocy, bo za oknem ciemno. Wprawdzie teraz za oknem ciemno jest prawie przez cały czas (jak nie zmrok, to smog), ale kładł się spać w nocy, więc to powinna być noc. Sprawdza godzinę na telefonie (zegarki się go nie trzymają, ostatni, twardy dla twardzieli, rozwalił piętnaście minut po rozpakowaniu). Ach, ledwie kilka minut po trzeciej.

Czuje się rześki. Przez głowę galopuje mu lista rzeczy do zrobienia w pracy. Przewraca się na drugi bok powtarzając litanię: „nie myśl o pracy, nie myśl o pracy, jest noc, czas na sen”. Odpędza więc myśli o pracy myśląc o kobietach. Zasypia i budzi się w nocy, chyba w nocy, bo za oknem ciemno. Sprawdza godzinę na telefonie. Czwarta czterdzieści osiem. Czuje się rześko a mózg przypomina mu co ma do zrobienia dziś w pracy. Przewraca się na drugi bok mamrocząc w myślach: „nie myśl o pracy…”.

O szóstej, gdy ciągle jest ciemno, bo noc przemieszała się ze smogiem, budzik (w telefonie) wyrywa go za jaja z najtwardszego snu. Nie budzi się rześki. Właściwie nie całkiem się budzi. Sprawdza godzinę. Klnie. Postanawia skorzystać z marginesu trzydziestu minut, które sobie zostawia (nie będzie porannych ćwiczeń, prysznic się skróci, śniadanie pożre w biegu i do roboty pojedzie tramwajem, ale będzie można zyskać te pół godziny drzemki na przebudzenie). Przymykając oczy nie myśli o pracy. Gdy je otwiera jest prawie siódma. Klnie. Zrywa się z łóżka, rezygnuje ze śniadania, nie tyle bierze prysznic co polewa się wodą przez kilkanaście sekund. Przecierając zbyt długie już włosy ręcznikiem prasuje równocześnie stawiającą opór koszulę.

Jak zwykle przy naciąganiu skarpetek dopada go dzień. Przez kilka sekund patrzy przed siebie.

Do tramwaju wpada w ostatniej chwili.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s