cztery linijki.

Deszcz. Śnieg. Telefon od kogoś, kogo się można było spodziewać i zaskakujący telefon, od kogoś, kto chce więcej. Nadmiar roboty. Jakieś przekleństwo. Dużo lenistwa.
Ot, grudzień.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s