twoja śmierć. pokrótce.

Układ jest prosty. Możesz być spełniony, albo nie, albo pomiędzy.
Ten od teledysku myśli, że byłoby straszną stratą skasowanie wszystkich jego zapisów. A potem myśli, że ich zachowywanie byłoby strasznym marnotrawstwem.
Podsumowując: niewiele naszych myśli i wykombinowań stanowi wyjątkową swoistość. Wszystko, co sobie wyobrazimy, co poczujemy bądź zamarzymy zamyka się w skończonych wariacjach elektrycznych impulsów naszych uporządkowań białka. Jakkolwiek byśmy marzyli o przetrwaniu, zachowaniu baz danych naszych marzeń, lęków i abstrakcyjnych, jednostkowych swoistości, o których myślimy w kategoriach doznań generowanych przez spoiwa receptorów, nie możemy być pewni, że jesteśmy więcej niż zapisem danych.
"ja" – to może znaczyć tylko zaszeregowanie pożytecznych albo i nie cech i strategii. Chyba, że "ja" oznacza niezbiałkowaną tęsknotę za tym, co "ja" przerasta, za wszystkim, co pozachemiczne, co nawet przekracza prostą namnażalność wariacji.
Pisząc prosto: "ja" nawet sobie Ciebie do dziś nie wyobraziło. Jesteś wszystkim więcej niż prozaiczna potrzeba psychologicznego uporządkowania id i ego. Jesteś tym, co zapiera mi dech w piersiach aż tak, że nawet nie myślę, by pokombinować nad odruchami. Jesteś tą, o której moje synapsy nawet nie marzą.
Nie umiałbym Cię sobie wyobrazić.
Śmierć oznacza, że nikomu siebie i Ciebie nie opowiedziałem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s