tenodteledysku vs, względność czasu

Ona miała na imię O… i już nie pamiętam jak i gdzie spotkał ją Ten od teledysku, niemniej miało to wiele wspólnego z internetem. Powygłupiali się i umówili do kina. "To może jutro?_ – zażartowała, wiedząc, że mieszkają w zupełnie innych miastach. "W porządku" odpowiedział, wiedząc, już, że na drugi dzień firma wysyła go właśnie do jej miasta. Chyba mu nie wierzyła, gdy się umawiali, ale przyszła pod pałac kultury i była bardzo zdziwiona. Mam nadzieję, że tego nie czyta i że historia gościa, który przyjechał tylko dla niej nie została spalona.
Ten od teledysku jeszcze dziś rano, gdyby ktoś zapytał go o to, powiedziałby, że zdarzyło się to dopiero co. Może nie przedwczoraj, ale niewiele dawniej.
Porządki na koncie potrafią zachwiać pojmowaniem wszechświata, bo e-maile zachowują daty, a Ten od teledysku nigdy nie lubił kasować wiadomości, choćby nie wiem jak pożółkłych. 
Ona, jak się okazuje, ma już osiem lat więcej. On, jak wciąż mu się zdaje, jest starszy o jakieś dwa, może trzy dni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s