niezupełnie, panie Camus

Telefon od Perełki, siedzącego w pustym hotelowym pokoju, Ten od teledysku przyjął z wdzięcznością i ulgą, bo okazja do rozmowy pozwoliła mu oderwać się od nic nierobienia. Posiedzieli więc, każdy na swoich pustych metrach kwadratowych, pośmiali się głośno, wymienili garść informacji, a także nie tyle wspomnień, co nawiązań do nich. Poklepali się po plecach słowami, a potem jeden sięgnął po butelkę pepsi uczynnie oczekującą pod biurkiem, a drugi zszedł do hotelowego baru na drinka. Właściwie nic się nie stało, ot porozmawiali sobie panowie.
To tylko dwaj faceci, którzy spotkali się, jak wszyscy inni ludzie na świecie, zbiegiami tysięcy drobnych zbiegów okoliczności czyniącymi wszystkie nasze spotkania i poznania czymś niewiarygodnym i nieprawdopodobnym, którzy nie spotykają się zbyt często, wciąż pamiętają o sobie.
To dobra myśl przed zaśnięciem i całkiem niezły powód dla wynalezienia telefonu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s