a jednak gówniarze

– Wiem o tym – odparła spokojnie, gdy Ten od teledysku uprzedził ją, że zaraz ucieknie. – Zawsze tak robiłeś.
Powinno było może go to skonsternować, jednak tego wieczoru uznał, że granicząca z bezczelnością bezpośredniość wydaje się być niezłym sposobem na tę chwilę życia. Wyjaśnił więc, że mówi poważnie i naprawdę ucieknie, zniknie na rok, albo albo na pół albo na dwa lata.

– Wiem o tym – powtórzyła. – Myślisz, że kim jestem? Jakąś zagubioną dziewicą, która popłacze się, gdy znikniesz? Wiem czego chce i jak się to skończy. Widocznie właśnie na to mam ochotę.

Uznał więc, że wolno mu wszystko. Wzięli się za ręce i wyszli na ulice, gdzie nie krępowali się niczym para nastolatków po raz pierwszy odkrywająca pocałunki i niezdolna zapanować nad sobą w powtarzaniu tej nowej zabawy. A potem wybrali się dalej.

Jednak kiedy w środku nocy wrócił od niej do domu, poczuł się trochę jak drań. A ponieważ doszedł do wniosku, że nie zaśnie, jeśli o tym nie pogada, Pieszczoch prawdopodobnie dzieli z nim teraz niewyspanie po nocy zarwanej na gadaniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s