tot wdepnął w jesień

Czasami Ten od teledysku przestaje lubić sam siebie. Wydaje mu się, że patrzy na siebie z boku, tak, jak mógłby patrzeć nań kilku a może kilkunastoletni chłopiec, którym kiedyś był i który innego siebie zaplanował sobie na przyszłość. To może dziać się w różnych chwilach i z różnych powodów. Czasami mówi sobie: "tak właśnie powinno być, nie robię tego bez dobrego powodu". Czasami nie mówi nic, bo albo sobie tego nie uświadamia, albo uznaje, że tak po prostu bywa. Czasami myśli, że godzenie się ze swoimi wadami to pewien rodzaj starości, a czasami, że to właśnie jest odnajdywanie sobie miejsca we wszechświecie. 
Tak, czy owak, koniec końców opada nań chandra. Ma wtedy ochotę skasować wszystkie kontakty w telefonie i skasować wszystkie swoje nicki i wszystkie swoje miejsca z sieci, jakby odcinając się od znajomych mógł odciąć się od tego, czego w sobie nie lubi. To tylko zabawa, bo przecież zawsze odkrywa daremność takich zastępstw. Bierze prysznic, zjada śniadanie skomponowane na ulubiony sposób, albo przeciwnie – pospiesznie byle jakie. Ogląda kiepski film. Zdaje sobie sprawę, że za godzinę, za dzień już nie będzie tak się czuł i tak myślał. I choć nie wie, czy to dobrze, czy źle, nieśmiało cieszy się na myśl, że może wreszcie uda mu się jakoś wykorzystać to doświadczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s